sobota, 29 września 2012

44. Miss Selene Mini, Golden Rose.


Zabawy barwami ciąg dalszy. 2 dni temu postanowiłam zrobić moje drugie podejście do malowania paznokci za pomocą gąbeczki. Pierwsze podejście zrobiłam na początku lipca i był to mocny niewypał. Trochę się zraziłam, że moje "cudo" nie przypomina pięknie wymalowanych paznokci z internetowych zdjęć i zapomniałam o tej metodzie. Aż 2 dni temu znalazłam gąbeczkę i natchnienie...
Założę się, że każda z Was chociaż raz skusiła się na mini lakier Miss Selene. Są ogólnodostępne i pięknie się prezentuje na stoiskach. Wypełnione po brzegi małymi buteleczkami pojemniki aż kuszą, żeby zabrać chociaż jeden lakier ze sobą. I nie ukrywam, że chociaż jakość pozostawia wiele do życzenia to zawsze znajdę coś dla siebie. A ponieważ cena nie jest zbyt wysoka - przeważnie 3 zł - to w moim koszyczku mam już całkiem ładną kolekcję. 
Do mojej lakierowej wariacji wybrałam kolor niebieski nr 220, fioletowy nr 224 i odblaskowy różowy nr 161. Kolory są mi teraz bardzo potrzebne, bo chandra daje mi się coraz mocniej we znaki. Zdaję sobie sprawę, że moje paznokcie nie są idealne, nie mam też wprawy w malowaniu ich. Gąbeczką wymazałam płytkę paznokcia i wszystko dookoła :D Ale efekt bardzo mi się podoba, bo dodaje energii i sprawia, że się uśmiecham :)
 A lakiery Miss Selene Mini są dla mnie wielką zagadką. Mogę o nich pisać albo w samych superlatywach, albo wręcz przeciwnie. Wszystko zależy od koloru i chyba partii, z której dany lakier pochodzi. 
 Trafiałam już na lakiery, które bardzo dobrze kryły i wystarczała 1 warstwa, żeby uzyskać piękny efekt. A do tego lakier wysychał w błyskawicznym tempie, utrzymywał się 3 dni bez żadnych śladów "użytkowania". Ale...
 ...trafiałam też na takie odcienie, które wymagały nałożenia 3 warstw i więcej, żeby jako tako wyglądały na pazurkach. Na drugi dzień pojawiały się otarcia, odpryski i należało się lakieru pozbyć. Do tego przebarwiały płytkę paznokcia, wysychały w ślimaczym tempie i były po prostu fatalne.
Tym samym nie bardzo wiem jak się ustosunkować do Miss Selene Mini. W zależności od wielu czynników bardzo je lubię albo wręcz nie znoszę ;) Z tych trzech kolorów, które zaprezentowałam jestem bardzo zadowolona. Dodam, że dziś 3. dzień i lakier wygląda jakby dopiero został nałożony.

8 komentarzy:

  1. bardzo ładnie Ci to wyszło. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładny efekt ja też raz próbowałam ale wzięłam sobie dwa bardzo podobne kolory i efekt nie był widoczny może coś pokombinuję na rozweselenie ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie, ale ja jakoś tak nigdy nie widziałam ich w sklepie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam o nich takie samo zdanie, albo jest wszystko świetnie, albo jakaś tragedia. Ale i tak je lubię :)
    Ładnie Ci to wyszło :3

    OdpowiedzUsuń