Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleczko do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleczko do ciała. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 maja 2013

Testuję z Maliną: wyszczuplająco-ujędrniające mleczko do ciała z olejem arganowym, Soraya.

Kolejne mazidło do ciała w moim domu. Odnoszę wrażenie, że ostatnio nic innego nie robię poza dłubaniem w ogródku, jazdą na rowerze i smarowaniem swojego "boskiego" ciała. No dobra jeszcze kilka innych aktywności też ma miejsce, ale mazianie ciała szczególnie mnie bawi. Oto ja jeszcze w zeszłym roku podchodziłam do wszelkich smarowideł jak pies do przysłowiowego jeża ;) A teraz jeden balsam się kończy, a w kolejce czekają już kolejne 2 ;) W sumie jest to uzasadnione...odkąd za pomocą syreny zaczęłam ostro masować swoje ciało pod prysznicem nawilżanie jest jak najbardziej wskazane ;) Dziś kilka słów o mleczku teoretycznie wyszczuplająco-ujędrniającym Soraya.

czwartek, 25 października 2012

61. Mleczko do ciała SOS, Eveline.

Nie wiem czy już pisałam na temat moich problemów z odpowiednim dobraniem kosmetyków nawilżających do ciała. Mam z tym ogromny problem, niestety. Ile opakowań balsamów i mleczka do ciała mam w domu użytych dosłownie kilka razy? Oj...bardzo dużo. Na szczęście moja siostra nie jest aż tak wybredna i skrupulatnie wykańcza moje coraz to nowe nabytki, z którymi jakoś nie mogę się zaprzyjaźnić. Nie cierpię jak mi się klei skóra. Nie jestem w stanie wytrzymać jak balsam czy mleczko za długo się wchłania. Doprowadza mnie to do lekkiego szału i zazwyczaj kończy się tak samo = marsz pod prysznic i jak najszybsze pozbycie się produktu z ciała. Do tego skóra moich nóg mocno się przesuszyła ostatnio i naprawdę miałam nie lada problem. Aż pojawił się mój bohater...mleczko do ciała odżywczo-regenerujące od firmy Eveline.