niedziela, 2 września 2012

9. Duży budyń o smaku krówki, Delecta.

Wczoraj naszło mnie na coś słodkiego. Jak wiadomo gdy ogarnia człowieka taka ochota najlepiej, żeby to coś od razu wpadło w ręce. Niestety nic w domu nie miałam poza mlekiem i budyniem o smaku krówki, który kupiłam pewnie z miesiąc temu i o nim kompletnie zapomniałam! Może być, kilka minut i będzie słodko:)
Budyń Delecty przeznaczony jest do rozrobienia w 3/4 litra mleka. Taka porcja spokojnie wystarcza dla 3 osób albo jednej bardzo łasej na budyń;) Właściwie nic innowacyjnego nie ma w tym produkcie poza smakiem, który wydawał mi się niesamowicie pyszny. Dość dobrze rozrabia się w mleku. Chociaż po wymieszaniu pojawiają się grudki, które należy co chwilę rozmieszać. Teraz tak sobie myślę, że to może być mój błąd, ponieważ zostawiłam za mało mleka do rozmieszania, a proszki jest naprawdę dużo.
Budyń jest bez dodatku cukru, zatem należy do mleka dodać odpowiednią ilość słodyczy. To akurat nie jest żadnym utrudnieniem. Gotowy budyń ma dość specyficzny kolorek, nie napiszę z czym mi się kojarzy, ale jestem pewna, że odgadniecie jakie mogłam mieć skojarzenie.

Oto zdjęcie wartości odżywczych dla zainteresowanych:
Budyń krówkowy zapach ma ładny, chociaż krówkowy aromat jest bardzo delikatnie wyczuwalny. A smak. No cóż nie ukrywam, że trochę jestem rozczarowana. Budyń jest słodki, ma przyjemną gęstą konsystencję, ale nie ma krówkowego smaku. Wydaje mi się, że ten smak w ogóle jest trudny do uzyskania w produktach, które nie są cukierkami krówkami. I niestety ten produkt nie ma pysznego krówkowego smaku. Jako słodki deser jak najbardziej się nadaje, ale raczej w innym smaku. Krówkowy niekoniecznie mi pasuje.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza