Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka ochronna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka ochronna. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lutego 2013

Poziomkowa pomadka ochronna, Mariza.

Lubię pomadki ochronne. Zimą moje usta mają tendencję do pierzchnięcia i pękania, a co za tym idzie niezbyt atrakcyjnie wyglądają. Nie da się ukryć, że wybierając te produkty kieruję się zazwyczaj zapachem - lubię jaki mi coś ładnie pachnie pod nosem ;) Jak zobaczyłam w przesyłce od Eweliny poziomkową pomadkę to w głowie miałam cudny aromat tych jakże pysznych owoców.

środa, 24 października 2012

59. Serum regenerujące do ust, Eveline.

 
 Okres jesienno-zimowy to czas kiedy pojawia się w moim domu kilka pomadek ochronnych do ust. I wcale nie chodzi tu o jakieś pomadkowe uzależnienie czy też nadmiar pieniędzy w portfelu. Ja po prostu muszę mieć taki produkt zawsze pod ręką. A ponieważ mam kilka torebek, z którymi kursuję to w każdej musi się znaleźć pomadka. Dochodzi tu jeszcze moje nieracjonalne zachowanie: wyczuwam, że moje usta są suche i nie mam pomadki pod ręką wówczas oblizuję wargi, a przez to są bardziej wysuszone i czasem również popękane. Długo się nie zastanawiając zaprosiłam do domu Serum regenerujące do ust firmy Eveline.

środa, 12 września 2012

32. Kultowy Carmex.

Dzięki przychylności i uprzejmości firmy Carmex Polska miałam możliwość wypróbowania tego kultowego balsamu ochronnego do ust. Do moich rąk trafiła przesyłka, w której znalazłam klasyczny carmex w tubce. Nie ukrywam, że lubię balsamy właśnie w takim opakowaniu!:)

poniedziałek, 10 września 2012

30. Frutti lip balm, Bell.

Nie ukrywam, że lubię pomadki ochronne do ust. Staram się nie przesadzać i nie kupować ich w nadmiarze, żeby nie mieć problemu z wyborem. Niestety jak pojawia się jakaś nowość albo moje oko dostrzeże promocje nie jestem w stanie powstrzymać się od zakupu. Tak było i tym razem...

czwartek, 30 sierpnia 2012

4. Wild Lemon, Laura Conti.

Postanowiłam się wybrać do Rossmana. Nie wiedzieć czemu ten sklep bardzo mi pasuje. Może to przez panujące tam częste promocje, może różnorodność produktów albo po prostu świadomość, że najbliższy Rossman jest o tyle dobry, że nigdy nie ma tam tłumów i kolejek do kasy:)
Tak więc błąkałam się między alejkami, czytałam, przeglądałam i chyba dzięki temu się również relaksowałam. Aż natrafiłam na półkę z ochronnymi pomadkami do ust. Fakt, moje usta są ostatnio wysuszone. Co prawda, w którejś torbie zapewne jakaś pomadka się znajdzie, ale skoro już je mam na wyciągnięcie ręki to skorzystam;) Przeglądałam dość długo, bo jakoś tak strasznie duży wybór jest teraz. Były pomadki już przeze mnie sprawdzone, do których mam zaufanie, ale gdzie tam postanowiłam poeksperymentować. Nabyłam pomadkę Wild Lemon firmy Laura Conti.