Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensique. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sensique. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2013

Porównanie pomadek nabłyszczających.

 
 Nie ukrywam, że lubię mazidłą do ust. To chyba jedyny element mojej twarzy, który w pełni akceptuję i po prostu lubię. Jeszcze w zeszłym roku wybierałam głównie błyszczyki na dodatek te bezbarwne, aż w końcu się przełamałam i zaczęłam eksperymentować. Matowe pomadki nie bardzo lubię - trzeba je idealnie nakładać na usta - a ja jestem po prostu leniem. Przy pomadkach nabłyszczających nie muszę się tak starać ;) A efekt jest przyjemny dla oka. Dodatkowo zauważyłam, że większość tych pomadek dobrze wpływa na moje usteczka - delikatnie je nawilżają, a przede wszystkim nie wpływają na ich przesuszenie!

środa, 2 października 2013

Na ustach Volume&Shine Sensique w kolorze 311 i 305.

Tak jak wspomniałam zaczynam prezentację kolorów moich pomadek. Na pierwszy rzut idą mazidła Sensique Volume & Shine. Dość dziwny róż, który dostałam od kumpeli o nr 311 i drugi kolor, którego oczywiście nie potrafię nazwać. Ech...tak to jest jak człowiek rozpoznaje tylko podstawowe kolory :/ W każdym bądź razie drugi kolor to nr 305 - jak się później okaże mam jeszcze jedną pomadkę w prawie identycznym odcieniu.
311 tak oto prezentuje się na ustach:
305 to już inna bajka :) Kolor bardzo mi się podoba i naprawdę atrakcyjnie wygląda na ustach...szczególnie w słoneczny dzień.
 
Muszę to napisać...wydawało mi się, że Wibo Eliksir ma niezbyt eleganckie opakowanie. Myślałam, że nic tego nie przebije - no to się troszkę pomyliłam. Opakowanie Sensique jest jeszcze "lepsze", na dodatek szybko się rozlatuje :(
 Pomadki dostępne w Naturze, cena poniżej 10 zł. Jutro sprawdzę dokładnie ile, bo nie pamiętam. Więcej o tych pomadkach w zbiorczym poście pewnie za około 9 dni :)

Znacie te pomadki? Jak Wasze wrażenia?

środa, 15 maja 2013

Babeczki na paznokciach.

Jak człowiek stara się wyeliminować spożywanie słodyczy to jak na złość wszędzie je dostrzega. Nie sądziłam, że będę się ślinić do telewizora - tylko i wyłącznie dlatego, że nadawana była reklama jakiegoś batonika, w dodatku tego, za którym nie szaleję;) Kto by pomyślał, że na kocyku mojego siostrzeńca ukryte są cukierki - ot słodki wzorek. Sfrustrowana i trochę poirytowana usiadłam do malowania paznokci. Wzorek miałam już w głowie od dawna. Słodkie babeczki pięknie wyglądają, a z pomocą youtube doszłam do wniosku, że nie są aż tak trudne do stworzenia. Będę wychwalać pod niebiosa wszystkie dziewczyny, które zamieszczają tam instrukcje krok po kroku :)