Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2013

Porównanie pomadek nabłyszczających.

 
 Nie ukrywam, że lubię mazidłą do ust. To chyba jedyny element mojej twarzy, który w pełni akceptuję i po prostu lubię. Jeszcze w zeszłym roku wybierałam głównie błyszczyki na dodatek te bezbarwne, aż w końcu się przełamałam i zaczęłam eksperymentować. Matowe pomadki nie bardzo lubię - trzeba je idealnie nakładać na usta - a ja jestem po prostu leniem. Przy pomadkach nabłyszczających nie muszę się tak starać ;) A efekt jest przyjemny dla oka. Dodatkowo zauważyłam, że większość tych pomadek dobrze wpływa na moje usteczka - delikatnie je nawilżają, a przede wszystkim nie wpływają na ich przesuszenie!

czwartek, 13 czerwca 2013

Fiolet od Miratell.

Nie da się ukryć lakiery z blogerskiej kolekcji pojawiały się na wielu blogach. I wcale się temu nie dziwię, kolory są naprawdę interesujące :)  A jakość...yyy...i tu powinna zapaść kurtyna milczenia. No szału nie ma, niestety. ALE dla osób, które często zmieniają kolory na pazurkach nie powinno to stanowić problemu. Obecnie mam dwa lakiery Wibo z tej kolekcji - fiolet od Miratell i fioleto-róż od Amethyst. To chyba najbardziej udane kolory :)
Zdjęcia do tej notki wykonałam dobry miesiąc temu, a później je zagubiłam :D Jak nie zrobię porządków w zdjęciach to niebawem sama zginę ;)

czwartek, 30 maja 2013

Co za dużo to niezdrowo - historia prawdziwa :P


Kolejna moja mała wariacja na pazurku. Spośród już całkiem sporej kolekcji lakierów wybrałam trzy, które moim zdaniem świetnie razem wyglądają. Efekt może nie jest genialny i wymyślny, ale nie o to dziś chodzi. Dziś krótka historia jak Antonina Guzik uczy się umiaru i cierpliwości...jakby nie patrzeć będzie pozytywnie...może raczej zabawnie :D

poniedziałek, 11 marca 2013

Tej nie kocham, tej nie lubię, tej nie pocałuję...

Tusz do rzęs to produkt, z którym od pewnego czasu wiążę szczególne nadzieje. Pisałam już, że poszukuję ideału i moich zaginionych rzęs, które w niewyjaśnionych okolicznościach z długich zmieniły się w krótsze i rzadsze.  Jak dotarły do mnie dwie maskary Lovely i jedna Wibo oczyska zrobiły mi się wielkie, a serducho zabiło mocniej. Miałam nadzieję, że w tej trójcy odnajdę swój ideał. Ideału nie znalazłam, ale przynajmniej mogę wykreślić 3 pozycje z mojej listy produktów do wypróbowania :)

środa, 19 grudnia 2012

Pomadki Eliksir, Wibo.

Trochę podleczyłam moje popękane usteczka i mogę się zabrać za prezentacje mojej pomadkowej kolekcji. Ostatnio trochę mi ich przybyło, a jeszcze nie zdążyłam ich pokazać światu na usteczkach :) Na pierwszy rzut idą dwie pomadki Wibo Eliksir. Jedna zakupiona w promocji, druga niestety bez promocji ;) Jedna wyjątkowo mi się podoba, a druga trochę mniej. Z resztą same zobaczcie...

czwartek, 1 listopada 2012

68. Tusz do rzęs Growing Lashes, Wibo.

 
 Jakiś czas temu pisałam o zestawie kosmetyków, który dostałam do przetestowania od portalu BANGLA  Ponieważ nie opanowałam jeszcze metody posługiwania się eye linerem, a odnośnie fluidu nie wyrobiłam sobie jeszcze zdania to postanowiłam napisać kilka słów o tuszu do rzęs Growing Lashes firmy Wibo, którego opakowanie jest w moim ulubionym kolorze. Zieleń zawsze wzbudza moją sympatię i w tym przypadku przenosi się to również na ten produkt.

sobota, 1 września 2012

5. Extreme Nails, lakier do paznokci Wibo.

 
Tak to już czasem ze mną jest, wybieram się do sklepu po jedną rzecz i wracam bez niej, natomiast w zamian targam do domu kilka innych produktów. Tak też było ostatnio. Jak zobaczyłam na sklepowej półce lakier Extreme nails firmy Wibo po prostu musiałam go mieć. Urzekł mnie iskrzącymi się drobinkami, które po prostu hipnotyzują.

wtorek, 28 sierpnia 2012

2. Express growth, Wibo.

 
Dziś lakier do paznokci Express growth firmy Wibo. Z tym lakierem miałam dość ciekawą historię, bo nie planowałam go kupić.On sobie mnie wybrał i postanowił wskoczyć mi do koszyka. Najwidoczniej sięgając po błyszczyk musiałam go "podciąć" i sam wpadł do kosza. Najlepsze jest to, że kolor na tyle mi się spodobał, iż zabrałam go ze sobą.