Historia z tym produktem jest całkiem interesująca. Jak już wspominałam produkty firmy Avon goszczą w moim domu od dłuższego czasu. Przynosząc katalog do domu przechodzi on z rąk do rąk. Tym samym wszystkie kobiety mają swoje avonowe marzenia:) Moja mama w zeszłym roku zapragnęła dobrej maseczki do włosów, która sprawi, że jej włosy będą piękne, zdrowe i błyszczące. Zamówiła maseczkę Mandarynka i Kiwi.
Zachwalała ją już po pierwszym użyciu. Nie wiedzieć czemu podeszłam dość sceptycznie do tematu. Owszem produkt ładnie pachniał, ale nie byłam do niego przekonana. Chyba zniechęciło mnie tych 5 minut, które muszą minąć zanim kuracja dobiegnie końca. Minęło kilka miesięcy, zachwyt mamy tylko wzrastał, kolejne pudełeczka maski znikały, aż w końcu postanowiłam spróbować i zapach mandarynek i kiwi mnie pochłonął. Tym oto sposobem maseczka na stałe zagościła w moim domu. I jak tu nie mówić, że mama ma zawsze rację?