sobota, 17 listopada 2012

82. Nie do końca udana słodycz.

Czasem nachodzi mnie na kuchenne działanie. Wówczas robię sobie plany na kilka potraw i podczas kuchcikowania odrzucam te mniej przemyślane pomysły. Ostatnio naszło mnie na wykonanie czegoś słodkiego bez pieczenia.
Ile przepisów przewertowałam i na ilu kulinarnych blogach byłam wiem tylko ja ;) W poszukiwaniu idealnego przepisu na serniczek na zimno i panna cotte obejrzałam milion pięknych zdjęć i przeczytałam milion przepisów, z których każdy czymś się różnił.
 W końcu zabrałam się do "gotowania" panna cotty. Wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem i pierwszy problem pojawił się jak zdjęłam garnek z ognia. Moja mleczno-śmietanowa masa się rozwarstwiła. Owszem była słodka, ale niezbyt atrakcyjna wizualnie. Jak masa stygła zaczęła się sklejać i nie sądziłam, że później coś będzie nie tak.
Przelałam masę do filiżanek i odstawiłam do ostygnięcia i stężenia. Nie byłabym sobą jakbym czegoś nie dodała od siebie. Uznałam, że biała "galaretka" będzie miło wyglądać w towarzystwie błękitnej warstwy. Ponieważ pod ręką miałam blue curacao dodałam na oko, aby uzyskać kolorek ;)
 
Jak panna cotta stężała przełożyłam ją na talerzyki...i niestety filiżankowa galareta się rozwarstwiła do tego stopnia, że połowa była przezroczysta, a połowa mleczna. W smaku dobra i słodka, ale wizualnie niekoniecznie. Dziwnie, ale w biało-niebieskiej nie pojawił się ten problem. Dodałam do niej pokruszonych orzechów i ciepłego dżemu morelowego. Tak, żeby było mega słodkie ;)

Mój serniczek na zimno był absolutną 100% klapą. Nie tylko wyglądał fatalnie, ale i okropnie smakował! Dawno niczego tak nie zepsułam w kuchni :( I tu mała prośba do Was...macie może jakiś sprawdzony przepis na panna cottę i jakiś szybki sernik na zimno z twarogu, a nie serka homogenizowanego? :) Chętnie przygarnę i wypróbuję :)

18 komentarzy:

  1. Na zdjęciach wygląda całkiem atrakcyjnie, ale nie jadłam więc nie oceniam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda ładnie i na taki co smakuje:) Szkoda, że nie mogłam sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ciekawie. A przepisem się nie podzielę, bo nigdy nie jadłam tego cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię serników na zimno, więc nie znam przepisów, szkoda, że nie smakował dobrze

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie się podoba to na zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. na zdjęciach wygląda całkiem ciekawe, szczególnie, że niebieska :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda faktycznie nie najgorzej, ale smak...nie wiem. Może sama nie wiem jak powinna smakować taka prawdziwa panna cotta i dlatego marudzę ;) Jedno jest pewne dodałam za dużo żelatyny. Z pewnością zrobię jeszcze jedno podejście :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem jak w smaku, ale wygląda smakowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. na zdjeciach wyglada fantastycznie, a co do panna cotty to ta gotowa jest bardzo smaczna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jadłam niestety panna cotty, moja mama robi pycha sernik na zimno (serek homo z wiaderka i galaretki). Nie znam proporcji, ale wykonanie proste jak budowa cepa i pyszne!! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ale wygląda smakowicie :D super!

    OdpowiedzUsuń
  12. wygląda genialnie
    ale szkoda że nie smakowała

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie bardzo ładnie wygląda :)
    Ja również od czasu do czasu lubię coś 'ugotować' w kuchni.

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  14. ładnie wygląda - myślałam, że to mydełko :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie wygląda jak mydełko :D
    Fajnie, że chociaż wizualne dobrze wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. wyglada świetnie ja jakoś nie przepadam z atym deserem

    OdpowiedzUsuń