poniedziałek, 10 czerwca 2013

...powrót...

Musiałam zrobić sobie przerwę. Tak, po prostu, żeby pewne sprawy w moim życiu  ułożyć. Ciągła walka myśli w mojej głowie doprowadziła do sytuacji, w której po prostu się rozleciałam na kawałeczki. Tak już mam, że w pewnym momencie wycofuję się i znikam. Zaszywam się w czeluściach mojego pokoju i zbieram elementy układanki zwanej moim życiem starając się je jakoś do siebie dopasować.

Przerwa blogowa trwała 9 dni i chyba już wystarczy ;) Nie, nie ułożyłam sobie wszystkiego w głowie. Nie, moje życie nie jest usłane różami. Nie, moja głowa nie jest wolna od myśli. ALE uznałam, że nie wytrzymam dłużej bez pisania, nawet wydawać by się mogło o tak banalnym temacie jak kosmetyki.
Zaległości urosły niesamowicie, ale szczerze jakoś mnie to nie zraża ;) Podczas tej przerwy uświadomiłam sobie jedną ważną sprawę, która odnosi się ogólnie do mojego życia, a przy okazji do pisania tu. Ja nie muszę, po prostu mogę coś robić/nie robić/pisać/nie pisać. Nikt chyba nie lubi musieć, cóż ja potrzebowałam to sobie poważnie uświadomić i przekonać samą siebie, że nie muszę, a mogę :)

Od razu mi się lżej na serducho zrobiło. Mogłabym dodać zdanie, które ostatnio powtarzam milion razy dziennie: "ograniczenia i limity nie interesują mnie" - uwielbiam reklamy nju mobile, są tak "od czapy", że nie jestem w stanie odwrócić oczu jak to żółte "cóś" pojawia się na ekranie mojego tv. A to akurat zdanie jest bardzo trafione :)

I tym akcentem kończę dzisiejszą notkę. Jutro powrót tematów kosmetycznych ;) A w bonusie kilka zwykłych fotek, które ostatnio wyszły spod mojej ręki :)

Życzę wszystkim udanego wieczoru! :)

33 komentarze:

  1. W każdym razie super, że jesteś!:)) tez miewam takie chwile, więc bardzo dobrze rozumiem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo chyba każdy ma lepsze i gorsze momenty. Najważniejsze to nie zatracić się w tych gorszych :)

      Usuń
  2. Witamy w świecie żywych:D

    Kocur cudny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W świecie żywych" - dobre określenie :D

      Usuń
  3. Stęskniłam się za notkami... i za Tobą :D
    Dobrze, że już wróciłaś.
    Co to za sowa ?
    Kocurek przeuroczy, aż chce się jego mordkę połechtać po bródce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miły komentarz, dzięki :)

      Sowa to krem do rąk :) Niebawem coś o nim naskrobię na blogu :)

      Usuń
  4. cieszę się, że wróciłaś;*

    OdpowiedzUsuń
  5. z niecierpliwością czekam na nową notkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Ci tego,że "możesz",a nie "musisz". Mnie bardzo często jest ciężko,bo "muszę".
    Tak bardzo lubię sama decydować o tym,jak żyć i co robić... Nie cierpię sytuacji,gdy nic lub mało nie zależy ode mnie. Choć to pewnie prostsze. Wystarczy wtedy zaufać,ale tego jeszcze nie potrafię. Nie osiągnęłam tego pułapu/poziomu.

    Cieszę się,że przeszłaś choć częściowe katharsis. Wtedy można żyć dalej,na nowo... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie oczyszczenie umysłu jest świetną sprawą - pytanie na jak długo zostanie we mnie takie pozytywne podejście ;)

      Ja się już zamęczałam tym muszę - bałam się, że w końcu uduszę się w sosie zwanym "muszę" :D Wiadomo, wszystkiego się nie przeskoczy..."muszę" nie da się całkowicie wyeliminować z życia, ale zminimalizować już tak :) Mam taką nadzieję :D

      Usuń
    2. Trzymam kciuki żeby ten stan trwał jak najdłużej ;)

      Usuń
  7. Dobrze, że wróciłaś ;) ja też mówię, że ja nie muszę, jedynie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nic, ale człowiek zupełnie inaczej podchodzi do tego co może, a nie musi :)

      Usuń
  8. dobrze, że już wróciłaś ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze tak sobie odetchną, dobrze, że już jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami tak jest że trzeba na troszkę oderwać się od codzienności i pobyć samemu ze sobą.. Bardzo się cieszę że natrafiłam na Twój blog :) z przyjemnością obserwuję i czekam na nową notkę :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki odpoczynek jest bardzo potrzebny ,ja równiez miałam ostatnio małą przerwę ,kilkudniową ....

    OdpowiedzUsuń
  12. też mam czasem dni zwątpienia, ale jesteśmy kobietami i mamy w sobie wiele sił - trzeba tylko uwierzyć że damy radę :)
    cieszę się że jesteś
    a reklamę z żółtym nju stworkiem również lubię, ciągle podśpiewuję pod nosem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też tak czasem mam że potrzebuję zniknąć na chwilę :)
    również niedawno doszłam do wniosku, ze nic nie muszę, a moge, dobrze to sobie uświadomić.

    Fajnie ze jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
  14. brakowało mi twoich wpisów :) dobrze że jesteś z powrotem...
    a co do "układanki" - wszystko kliknie na czas, trzeba dać tylko biec temu swoim tempem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witamy z powrotem! Ostatnie zdjęcie <33

    OdpowiedzUsuń
  16. też spodobały mi się te reklamy xd

    OdpowiedzUsuń
  17. fajnie że jesteś ;) też miałam przerwę i też dotarło do mnie kilka spraw ;)
    nic na siłę ;)
    koci paszczuś boski :*

    OdpowiedzUsuń
  18. witamy, kocia mordka jest taka słodka :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, że jesteś :)
    A kociaczek cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że do nas już wróciłaś :) Cudowny kociak jest na Twoim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze jest zwolnić, każdy tego potrzebuje. Na różne sposoby :)

    OdpowiedzUsuń